Jak zostać zauważonym w sieci!? Oto pytanie, które spędza sen z powiek tysiącom firm, właśnie rozpoczynających swoją działalność. Szczególnie tyczy się to młodych firm transportowych. Na pozór wydaje się to bardzo trudne, bo po pierwsze “początkujące” firmy zwykle dysponuja małym budżetem na reklamę. Tak więc droga poprzez AdWords czy też Adkontekst jest zamknięta- głównie ze względu na koszty. Z tego samego powodu dość trudno zabrać się za budowę własnej strony internetowej. Świeżo upieczony właściciel zwykle nie ma możliwości ani czasu zająć się tym problemem, nawet gdy wie co i jak to zrobić, co jest rzadkie. Niestety świadomość informatyczna jest ciągle u nas niska. I to kolejna przyczyna, dla której młode firmy, z wyjątkiem informatycznych, praktycznie w sieci nie funkcjonują. Jakie jest wyjście z tej patowej sytuacji? W 98% wypadków firmy próbują odwrotnego podejścia. W miejsce wystawiania się w sieci, wybierają samodzielne poszukiwanie klienta poprzez sieć. Z tym zaś różnie bywa, w czasach hossy nie było jeszcze tak źle. Kryzys spowodował jednak, że i to źródło wysycha- klient stał się wybredny. Chce coś wiedzieć o firmie nim powierzy jej swój ładunek. Jest to oczywiście zrozumiałe. Niestety, wygląda, że firmy transportowe nie do końca rozumieja tą zmianę. A zmiana na rynku transportu jest prosta. Po wpisaniu w wyszukiwarkę słów transport, spedycja, ładunki już nie tak łatwo jak kilka miesięcy temu znaleźć kontrahenta. Rzecz dziwna, że dzieje się tak mimo znacznego wzrostu ilości stron zwracanych jako pasujących do frazy. I tak słowo transport, pasuje dzisiaj do około 272 milionów stron, a jeszcze pół roku temu było to niespełna 250 milionów. Inne słowo, spedycja, to 1930 tysięcy stron, było poniżej 1,5 miliona. Zaś fraza ładunki powrotne, skoczyła o 20%. Jak widać nie jest łatwo. Dlatego warto spróbować zaistnieć w sieci web i to w sposób możliwie aktywny. Czasy gdy można było tylko szukać… to już były.